Na turystów zwiedzających Młyn Hilberta w środę, 1 kwietnia, czekały psikusy, niespodzianki i zadania do wykonania. Wszystko w atmosferze śmiechu.
Ręczna ładowarka do komórek, nieistniejące Wi-Fi, winda, która okazała się schodami, a nawet młynarz, który… stracił głowę – te i inne psikusy zgotowali muzealnicy z Młyna Hilberta swoim gościom. Większość z ochotą oddzielała niczym Kopciuszek ryż i pszenicę, czy też dźwigała worki z mąką po kondygnacjach młyna.
Dzierżoniowskie muzeum odwiedzili też dziennikarze z MeloRadio oraz TVP 3 Wrocław. Udało się ich zaskoczyć, np. pyłem mącznym z 1868 r. Oto dwie relacje wrocławskich reporterów telewizyjnych: